Księżniczka ze łzą błagała mnie w oku
Żeby być świadkiem smutnego widoku —
Ja, nieszczęśliwy, uprosić się dałem
I żałobnymi przyodziawszy szaty
Zaprowadziłem na obchód bogaty.
Tam między ludu tłumnym zgromadzeniem,
Chociaż ją suknia skrywała żałobna,
Może ją zbójca wyśledził spojrzeniem —
Bo jej piękności ukryć niepodobna.