Wściekli! Od waszej rozbójniczej broni

Nie ma bezpiecznej i wolnej ustroni —

Tu, w niewinności zacisze spokojne,

Chcieliście nawet zanieść spór i wojnę.

Do drugiego Chóru

Wyjdzie stąd zaraz — mam tu tajemnice

Których niegodne są wasze źrenice.

Gdy ten się ociąga.

Wyjdź rozkazuję w miejscu twego pana;

Bo my jak bracia — jesteśmy od rana —