Zgłuszyć ciekawość nie miałam dość siły.

Tyś słyszał moje gorące błagania!

Lecz twoja cichość, posępność dumania

Przerwały mowę, usta oniemiły,

Odtąd złe gwiazdy ciągle mi w pamięci

Stawiały serca niezgłuszone chęci.

Sługa mi swojej udzielił pomocy —

A tak, mój miły, nie słuchając ciebie,

Mimo twej woli byłam na pogrzebie.

Wiesza mu się na szyi — a wtem wchodzi Don Cezar od całego Chóru towarzyszony.