Precz stąd, ja wroga zabiłem mojego.

On szczerość serca oszustwem zakrwawił,

Sidła z braterskiej miłości nastawił.

Okropne czynu mojego spojrzenie;

Ale tak chciało niebios przeznaczenie.

PIERWSZY CHÓR (KAJETAN)

Biada ci, biada, o moja Messyno!

W murach twych strugi krwi niewinnej płyną.

Biada wam starce, młodzieńce i matki,

Biada wam, jeszcze niezrodzone dziatki.