Gdy serc ich pączek rozkwitać zaczynał

Strach nieraz bólem piersi moje ścinał;

Bo miłość w serca gwałtownej naturze

Często grożące nagromadza burze.

Gdyby w niezgody żary niebezpieczne

Płomień zazdrości miał jeszcze ugodzić,

Gdyby ich czucia zawsze z sobą sprzeczne

W jednej miłości miały się znachodzić...

Myśl sama budzi w sercu bole wieczne!

Szczęściem tę nawet chmurę piorunową