IZABELLA
Nie chcę wychwalać gwiazdy przeznaczenia,
Aż ujrzę koniec całego zdarzenia.
Bo córki mojej ucieczka ostrzega
Że mnie zły geniusz jeszcze nie odbiega.
Zgań mnie lub pochwal — lecz dla ciebie, sługo
Znany z wierności, nie mam tajemnicy —
Gdy oni służą straconej dziewicy,
Bezczynnie czekać nie mogłam tak długo.
Gdzie sztuka ludzi nie jest dostateczna,