Na głos o mojej będę mówić męce.
Po co my święte zwiedzamy ołtarze,
Po co do nieba podnosimy ręce?
Bogów wysoko siedzących złagodzić
Jedno co księżyc chcieć strzałą ugodzić.
Przyszłości tajnej zasłon nie odkryjesz,
Modlitwą twardych niebios nie przebijesz.
Czy w tę, czy w tamtą stronę lecą ptaki,
Tam czy gdzie indziej gwiazd gromada sięga,
Zamknięta dla nas jest natury księga;