Otwórzcie się, rany!

Niech ze krwi wylanej

Tryskają w obłoki

Czarnych wód potoki!

IZABELLA

Strach w twoich oczach — lice pobielało!

Ach! To jest wszystko, co tobie zostało

Po twoim bracie — i moje nadzieje

Razem z tym prochem wiatr grobów rozwieje.

Waszej miłości, waszej świętej zgody