GIANETTINO
Weź więc naprzód nagrodę. Rzuca mu bilet bankowy6. Najdalej we trzy dni powinien być nieboszczykiem.
Odchodzi.
MURZYN
podnosząc bilet
To u mnie kredyt! Jegomość zawierza memu złodziejskiemu słowu bez żadnego podpisu.
Odchodzi.
SCENA TRZECIA
Kalkanio, za nim Sakko. Obaj w czarnych płaszczach.