SCENA DZIESIĄTA

Leonora, Róża wpadają przestraszone.

LEONORA

Zabójstwo! Krzyczeli, zabójstwo! Krzyk stąd wychodził.

RÓŻA

Fałszywy gwar pewnie, jak to powszednie w Genui.

LEONORA

Krzyczeli: zabójstwo, i lud wyraźnie powtarzał: „Fiesko”. Nędzni oszukańce, oczy moje chcą oszczędzić — a serce moje ich podchodzi. Prędzej — bież tam, powiedz mi, gdzie go ciągną?

RÓŻA

Uspokój się — Bella już poszła.