GIANETTINO

idzie do stołka i podpisuje

Stało się — za dwa dni wybór jest doży. Skoro zgromadzi się senioria60, dwunastu senatorów na znak chustką podany pod strzałami padnie, gdy tymczasem dwustu Niemców moich szturmem ratusz osadzą. Jak to się skończy, Gianettino Doria wejdzie na salę i sobie pokłonić się każe.

Dzwoni.

LOMELLIN

A Andrzej?

GIANETTINO

pogardliwie

Stary już człowiek. — Służący wchodzi. Gdy książę o mnie się zapyta, powiedzieć, żem na mszę poszedł. Służący odchodzi. Szatan, którego mam w ciele, tylko pod maską świętą incognito61 zachować może.

LOMELLIN