Zapewne, łaskawa pani!... Schodzisz mnie niespodzianie...
LEONORA
Kochającego nigdy to nie spotyka.
FIESKO
Hrabino! Narażasz piękność swoją na nieprzyjazny oddech poranku.
LEONORA
Na cóż mam tę trochę, co pozostała, zgryzotom zachowywać?
FIESKO
Zgryzotom, moja droga? Mnie się dotąd zdało, że kto nie myśli rządu wywrócić, już ma spokojność umysłu!