FIESKO

pomieszany rzucając list na stół

Do wszystkich katów! Jakeś ty przyszedł do tego listu?

MURZYN

Prawie tak samo, jak Wasza Wysokość do rzeczypospolitej. — Umyślny kurier leciał z nim do Lewanto. Zwąchałem pismo — czaję się w wąwozie. Paf! kuna zabita, kurczę w naszym ręku.

FIESKO

Na ciebie krew jego! Listu tego złotem opłacić nie można.

MURZYN

Przestanę na srebrze. Poważnie i znacząco. Hrabio Lawania! Niedawno chętka mnie brała na głowę twoją. Wskazując na list. Tu znowu by jej było... Spodziewam się teraz, że pan i sługa psubrat nic sobie nie winni. Resztę możesz wziąć, hrabio, jako usługę przyjacielską. Podając mu drugi list. Numer drugi.

FIESKO