Leonoro! coś ty uczyniła? Bezsilnie rzuca się w jej objęcia. Nie będę śmiał żadnemu Genueńczykowi na oczy się pokazać...
LEONORA
radośnie
Uciekajmy, Fiesko! W proch rzućmy te błyszczące nicestwa — na romantycznych łąkach miłości tylko żyjmy! Cisnąc go do serca. Dusze nasze, jasne jak błękit nieba nad nami, czarnym powietrzem smutku oddychać już nie będą. Życie nasze jako strumyk szemrzący popłynie melodyjnym biegiem do Boga.
Słychać wystrzał armatni. Fiesko zrywa się. Związkowi wchodzą do sali.
SCENA PIĘTNASTA
ZWIĄZKOWI
Czas już!
FIESKO
do Leonory