Powstaję i już cię nie gniewam. Stoją na kładce prowadzącej do okrętu. Pierwszy krok należy książęciu.

Wchodzą na kładkę.

FIESKO

Po co za płaszcz mnie ciągniesz — ot pada!

WERRINA

ze straszliwym śmiechem szyderstwa

Jeśli purpura spada — książę za purpurą pójść powinien!

Spycha go do morza.

FIESKO

z fal wychylając głowę