Chwila milczenia — słychać znowu muzykę.
Słuchaj! Czy to nie głos Fieska z tego się zgiełku przebija? Możeż on śmiać się, gdy w samotni jego Leonora płacze? O nie, moje dziecko! To był głos chłopski Gianettina Dorii.
ARABELLA
W istocie to głos jego! Przejdźmy, pani, do drugiego pokoju.
LEONORA
Bledniejesz, Bello! kłamiesz — ja czytam w twoich oczach, w obliczach Genueńczyków coś — coś. Zasłaniając twarz. O zaiste! Ci Genueńczycy wiedzą więcej, aniżeli dla ucha małżonki wiedzieć potrzeba.
RÓŻA
O zazdrości wszystko zwiększająca!
LEONORA
w smętnym rozmarzeniu