Werrino! Co żywo gotuj się natychmiast. Dzisiaj wybory rzeczypospolitej zaczynają się. Chodźmy wcześnie do seniorii26, dziewięciu senatorów wybierać. Ulice tłumem ludu napełnione. Cała szlachta do ratusza dąży. Szyderczo. Przecież pójdziesz z nami, na tryumf nowej spoglądać wolności.

SAKKO

Miecz na zemi leży. Werrina dziko pogląda. Berta ma oczy czerwone.

KALKANIO

Przez Boga — dopiero to postrzegam, Sakko! Tu jakieś nieszczęście się stało.

WERRINA

stawiając dwa krzesła

Siadajcie.

SAKKO

Zastraszasz nas, przyjacielu!