zasłona spada

AKT DRUGI

Przedsala w pałacu Fieska.

SCENA PIERWSZA

Leonora. Arabella.

ARABELLA

Nie — powiadam. Źleś pani widziała — zazdrość ci brzydkich pożyczyła oczów.

LEONORA

To był Julii żywy obraz — nie wmawiaj daremnie. Moja sylweta na błękitnej wstędze wisiała, a ta była czerwono płomienista. Mój los rozstrzygnięty.

SCENA DRUGA