KAROL

Trzysta za jednego! każdy z was do tej skroni może prawo rościć. Odkrywa głowę. Tu wznoszę mój sztylet; na śmiertelną duszę moją — nigdy was nie porzucę.

SZWAJCER

Nie przysięgaj! kto wie, może jeszcze szczęśliwym być możesz i przysięgi żałować.

KAROL

Na zwłoki mojego Rollera! nigdy was nie porzucę.

Kosiński wchodzi.

KOSIŃSKI

Do siebie.

W tej okolicy, mówiono mi, że go spotkam. Hej — hola! Co to za twarze? Mieliż124 by — co? gdyby to ci sami — to oni, to oni! pójdę zapytać.