KAROL
Pozwalam chętnie. — Czego żądasz?
DANIEL
Niewiele i wszystko, tak mało — a jednak tak wiele; pozwól niech twoją rękę ucałuję.
KAROL
Tego nie będzie, poczciwy staruszku! Ściska go. Ty ojcem moim być możesz.
DANIEL
Twoją rękę, twoją ręką! proszę cię, panie!
KAROL
Tego nie będzie.