Ha, szatanie! gdzie ty wikłasz duszę moją?
SZPIGELBERG
Przecie haczyk zaczepił. Dobrze, chodź więc za mną. Zauważyłem, gdzie się skręcił145. Chodź! Dwa pistolety rzadko chybiają — a tak będziemy pierwsi, co wilczka zdusimy.
Chce go prowadzić.
SZWAJCER
Dobywając noża.
Ha! hultaju, przypominasz mi lasy czeskie. Czyś nie ty, piecuchu, chciał zmykać pierwszy, gdy wołano, że nieprzyjaciel idzie? na duszę, już wtenczas przysiągłem... Przepadaj, morderco podstępny!
Przebija go nożem
ROZBÓJNICY
W poruszeniu.