Cicho! — słuchaj: szmer jakiś, jakby chrapanie! Nic nie słyszysz?
GŁOS
Jak to? czy słyszysz co?
HERMAN
Wiatr świszcze po wieży przez jej rozpadliny. Nocna muzyka, od której zęby dzwonią i sinieją paznokcie. Słuchaj: jeszcze raz — zdaje mi się zawsze151, jakbym słyszał chrapanie. Masz gości, starcze! Hu, hu, hu!
GŁOS
Czy widzisz co?
HERMAN
Bądź zdrów! bądź zdrów! okropne to miejsce. Zejdź w dół — tam w górze twój zbawca, twój mściciel! Przeklęty syn!
Chce uciekać.