KAROL

Stój! mów — kto jesteś? co tu robisz? mów!

HERMAN

Miłosierdzia, o miłosierdzia! Wielmożny panie, posłuchaj jednego słowa, nim mię zabijesz.

KAROL

Dobywając szpady.

Co mi powiesz?

HERMAN

Prawda, że mi pod karą śmierci zakazałeś — ale nie mogłem inaczej — nie śmiałem inaczej. — Na niebie jest Pan Bóg — a tam twój ojciec własny — mnie żal było jego — przebij mnie, panie!

KAROL