MOZER

Filozofia twojej rozpaczy; ale własne twe serce, co przy tem dowodzeniu ze strachem o piersi uderza, kłamstwo ci zadaje. Tę pajęczą przędzę twego systemu rozdziera jedno słowo: musisz umrzeć. Wyzywam cię, a to próbą będzie: jeżeli w godzinie śmierci mocno staniesz, jeżeli i wtenczas zasady twoje nie opuszczą ciebie, wygrałeś; ale jeśli w chwili skonania najmniejsza cię drżączka opadnie: biada ci natenczas, boś się oszukał.

FRANCISZEK

Pomieszany.

Jeżeli w chwili konania najmniejsza mię drżączka opadnie?

MOZER

Widziałem wielu podobnych nędzników, co prawdzie olbrzyma czoło stawiali; ale w chwili śmierci złudzenie nawet ulata. Stanę przy łożu twojem, kiedy umierać będziesz, bo bym chciał widzieć tyrana konającego — stanę i wzrokiem niewzruszonem oko twe pochwycę, gdy lekarz zimnej, spotniałej ręki twej dotknie i za uciekającym pulsem goniąc zaledwie go odszuka, i spojrzy, i tem strasznem wzruszeniem ramion zawoła do ciebie: ludzka pomoc daremna! Strzeż się natenczas, o strzeż się, żebyś jak Ryszard albo Neron nie wyglądał!

FRANCISZEK

Nie, nie!

MOZER