STARY MOOR
Ha! Skąd to pytanie?
KAROL
Nic, nic!
STARY MOOR
Czy i ty przyszedłeś urągać rozpaczy mojej?
KAROL
Ach! sumienie zdradza! Nie zważaj na moje słowa!
STARY MOOR
Prawda, jam syna udręczał i syn znowu mnie udręczać musiał — to palec boży. O, mój Karolu, o mój Karolu! Jeśli w tej chwili szatą pokoju odziany wznosisz się nad moją głową, przebacz mi, o przebacz!