O, proszę cię... czy żeś żałował brata swojego? Nie — nienawidziłeś go, poczwaro, i mnie więc nienawidzić musisz!
FRANCISZEK
Ja cię kocham jak siebie samego, Amalio!
AMALIA
Jeśli mię kochasz, nie możesz żadnej prośbie odmówić.
FRANCISZEK
Żadnej, żadnej! jeśli więcej nie znaczy jak życie moje.
AMALIA
O jeśli tak! Prośba to mała, którą tak lekko, tak chętnie wypełnić możesz. Nienawidź mię! Mnie by płomień wstydu ogarnął, gdybym myśląc o Karolu nie była pewną, że ty mnie nienawidzisz. Przyrzekasz więc? Odejdź i zostaw mię — mnie tak dobrze samotnej!