AMALIA
Głosem łagodnym.
Utraciłeś nieocenionego syna!
MOOR
Zamordowałeś, chciałaś powiedzieć. Tem świadectwem obarczony idę przed trybunał Boga!
AMALIA
O nie, starcze nieszczęśliwy! Ojciec niebieski zawołał go do siebie, bo byśmy na tym świecie zanadto byli szczęśliwi. Tam wysoko nad słońcami obaczymy go znowu.
MOOR
Obaczymy go znowu, znowu. O, przez moją duszę miecz przejdzie, choćbym święty znalazł go pomiędzy świętymi! W pośrodku nieba strachy mię piekła zastraszą! W oblicze patrząc Nieskończonego, zdruzgoce mię przypomnienie, żem syna zamordował.