śmiejąc się
Niech płaci!...
DULSKA
A więc — kokotka o dwadzieścia, radca o dziesięć... drugie piętro...
Obie zacietrzewione, pochylone nad stołem, czytają. — Kurtyna wolno spada.
AKT II
Ta sama dekoracja co w akcie poprzednim. — Ściemnia się powoli — długie cienie liliowo szare padają przez zamarzłe szyby. — Po scenie, jak zwierz w klatce, tam i z powrotem automatycznym ruchem chodzi Dulski w szlafroku z zegarkiem w ręku. — Zamyka oczy i chodzi tak jak lalka drewniana. Wreszcie ustaje. — Zaraz otwierają się drzwi sypialni małżeńskiej i ukazuje się Dulska w gorsecie i spódnicy.
SCENA I
Dulska — Dulski — Hesia