HESIA
Chodź! chodź!
MELA
Nie ma jej?
HESIA
Nie ma — słyszysz przecież, jak myje głowę stróżowi. Ha! jak miło ogrzać się trochę.
MELA
No! nie pchaj się — ja także...
HESIA
Czekaj... poprawię. A teraz daj grzebień, to cię uczeszę.
Chodź! chodź!
Nie ma jej?
Nie ma — słyszysz przecież, jak myje głowę stróżowi. Ha! jak miło ogrzać się trochę.
No! nie pchaj się — ja także...
Czekaj... poprawię. A teraz daj grzebień, to cię uczeszę.