Dlaczego nic nie mówisz, Hanka? Dlaczego ciągle płaczesz? Przecież ja do ciebie z najlepszą intencją. Nie płacz!... to się jakoś ułoży.
HANKA
rycząc
Nic się nie ułoży... pomsta na mnie... nieszczęście... och, czemu się ja rodziłam...
MELA
Boże... nie płacz, Hanka...
HANKA
A żebym nogi połamała, nimem tu nastała!
MELA
Hanka! nie płacz, bo mnie serce pęknie.