MELA
Och, Hesiu! Zbyszko?
HESIA
No co? nie byłaś na Halce? nie wiesz, jak to się dzieje? Panicz, no i nieszczęsna Halka gwałtem tu idzie...
śmieje się serdecznie.
MELA
Ale to na scenie... potem1, to było wtedy, jak takie kontusze nosili — ale Zbyszko... och, Hesiu!...
Wchodzi Hanka — klęka przy piecu.
HESIA
O, Hanka!... ja się jej zapytam. Zobaczysz, czy ja kłamię.