MELA
Nie, jak Zbyszkowa żona — to Andzia.
HESIA
wpada — w jednej pończoszce — skacze na jednej nodze
Pycha... dziewiąta blisko — w domu cisza — pensja się wściekła na dziś... pycha!...
MELA
Cicho! mamcia chora.
HESIA
Dziś cały dom chory. Nikt nie idzie do roboty, tylko tatko naturalnie.
do Hanki