Strach!... jeszcze czegoś podobnego, jak długo żyję, nie widziałam.
nadsłuchuje
Stróż jest w kuchni. Dowiem się. Tylko wie mamcia, ja wątpię, czy ciocia przyjdzie, bo strasznie była wczoraj naindyczona.
DULSKA
Idź no, idź...
Wychodzi Hesia — Dulska zawiązuje mocniej głowę — słyszy trzepanie dywanów — nadsłuchuje — porywa się — biegnie do okna — otwiera i krzyczy całkiem innym głosem.
Nie wolno... na dziedzińcu się trzepie... nie wolno!...
Wraca.
HESIA
Ciocia powiedziała, że przyjdzie zaraz.