Bo tamto o dzieciach to ciekawe, a to... brzydkie.

HESIA

Wcale nie — to jeszcze ciekawsze.

MELA

Może być — ale mnie to zaraz potem smutno.

HESIA

O!... idzie lump!...

SCENA V

HesiaMelaZbyszko

Zbyszko — kołnierz podniesiony, twarz zmięta, zmarznięty, skrzywiony. Młode to, a już niemożliwe, choć chwilami coś w głębi źrenic się przewija.