HANKA
milczy, tylko coraz energiczniej sprząta — widać w niej walkę wewnętrzną.
ZBYSZKO
Taka jesteś brzydka, jak się nadmiesz.
HANKA
nagle
Pewnie... te panny, co pan od nich wraca, to ładniejsze.
ZBYSZKO
A! tędy cię wiedli. O to ci chodzi.
milczy, tylko coraz energiczniej sprząta — widać w niej walkę wewnętrzną.
Taka jesteś brzydka, jak się nadmiesz.
nagle
Pewnie... te panny, co pan od nich wraca, to ładniejsze.
A! tędy cię wiedli. O to ci chodzi.