HANKA
Ciągle — a to to — a to tak... a ja przecież...
DULSKA
nie patrząc na nią
No — dobrze. Ja mu powiem.
HANKA
Proszę wielmożnej pani — to na nic. Przecież wielmożna pani już nie raz, nie dwa mówiła, że mówiła...
DULSKA
No — ale teraz to pomoże.
Ciągle — a to to — a to tak... a ja przecież...
nie patrząc na nią
No — dobrze. Ja mu powiem.
Proszę wielmożnej pani — to na nic. Przecież wielmożna pani już nie raz, nie dwa mówiła, że mówiła...
No — ale teraz to pomoże.