— Nudny jesteś! — śmieje się jedna z kobiet. — Czy ty się nigdy nie oduczysz latać...

Urywa i nagle pyta:

— Zostajemy tutaj na kolacji?

— Pewnie... Gdzież pójść?

— Dziura!... te wszystkie Gubałówki, Giewonty i inne szczyty to blaga. Chodźmy!

— Chodźmy!...

Wstają, zbierają fałdy sukien, przesuwają się z szumem, z zupełną niedbałością form i zwyczajów.

— No... chodź, stary.

— Idę!...

Wychodzą.