Gońce, uciechą podzielić się z krajem
Przez szlak Burgundów ku Polsce nawrócą;
Nuż lotem ptaków drogę sobie skrócą.
Dobry ten pośpiech. Lecz tu od przedsienia
Jakże ich rola natychmiast odmienna!
I tu modlitwa, tu chóry i pienia,
Wróżb nie czas — księżna nadzieją brzemienna!
Czołem więc Bogu! — Gdyż Boża to sprawa,
W ziszczonych cudem ślubach Władysława17,
Gdy syn spowity za niebios zrządzeniem,