U świadomszych pytałem, jak znów spoić wątek.

A więc ze snu się budzę; ów zasiłek senny,

Pokrzepi znów pod miarą na trud jednodzienny.

Gdyby dalej na zapas brakło mi przewodni,

Toż Pan Bóg jest na niebie! On myśli rozpłodni!

Z nowym życiem do dzieła! — Zda się też naprawić,

Jeśli przedtem krok mylny mogłem gdzie postawić.

Zaczyna się osnowa Księgi wtórej

1. O narodzeniu naprzód Bolesława trzeciego

Narodził się tedy chłopiec Bolesław w dniu uroczystym św. Szczepana króla161, przy czym matka jego się rozniemógłszy w noc Narodzenia Pańskiego świat ten pożegnała162. Niewiasta rzeczona, jeszcze w przeddzień zejścia swego dokonywała dzieł pobożności względem ubogich i niewolników, mnogich chrześcian z niewoli w rękach Żydów wykupując163. Po jej zejściu panujący książę Władysław, pomimo iż był w lata podeszły i przez stan chorowity na nogi podupadły, siostrę cesarza Henryka trzeciego, a wdowę po Salomonie królu Węgier, za żonę pojął164, z której żadnego syna, a trzy córki miał tylko, z tych zaś jedną wydał następnie w zamęście na Rusi, drugiej welon zakonny dozwolił przyjąć, trzecią połączył węzłem małżeńskim z którymś z krewniaków swoich. Lecz żebyśmy o rodzicu takiego młodzieńca gołymi słowy jedynie się nie obywali, przyodziejmy go także w pewną ozdobę rycerstwa. Owóż panujący nad Polską książę Władysław, spokrewniwszy się z domem cesarskim przez małżeństwo, po otrzymaniu od cesarza Rzymian posiłków, tryumfował nad Pomorzanami, których grodu pewnego dobył, przy czym upór ich wytrwały i zuchwalstwo starł a pod stopami zdeptał, czym się pamiętnym stał dzień uroczysty Wniebowzięcia Bożej Rodzicy165. Zwyciestwo to zaś jego nie było ostatnim; posunąwszy się bowiem w głąb ich kraju, grody i twierdze aż po kres morski opanował, a po znaczniejszych z tychże i obronniejszych bądź namiestników, bądź towarzyszów swoich166 z władzą zwierzchnią postanowił167. A ponieważ chciał zdradliwości pogan i śmiałości do zrywania nadal koniec raz położyć, rozkazał zwierzchnikom z swej ręki w dniu pewnym oznaczonym wszystkie wewnątrz kraju leżące ich warownie w perzynę obrócić. Rozkaz ten jego został uskuteczniony. Nie przeto jednak poskromienia tego ludu wichrzącego ostatecznie dokonał. Przełożonych wszakże z wyboru Sieciecha, który natenczas był hetmanem rycerstwa, czyli wojewodą naczelnym168 albo za ich uciążliwość pozabijali, albo spomiędzy nich szlachetniejszych, dyskretniej i uczciwiej postępujących, tym sposobem przegnali od siebie, iż gdy ratowali się ucieczką, przez szpary na to patrzyli.