Ludzie, co niedawno
Na kolanach dzieciństwo nasze piastowali,
I lub dziejami przodków, lub bajką zabawną
Duch w nas wieszczy i miłość kraju zapalali,
Gdzież są? Znikli ze świata; zmarli lub zgrzybiali,
Z myślą znużoną, z sercem w pół skrzepłym już w łonie,
Jako szczątki rozbicia nad brzegami fali,
Czekają, zda się, rychło jak morze w swym łonie,
Wieczność ich coraz bliższa, zajmie i pochłonie.
(Dziewica Jeziora w przekładzie Odyńca)