MARIA
siedzi, dziecko ma na podołku, a w ręku trzyma kawałek lusterka.
Ktoś mu kazał i musiał iść przegląda się. Ale też świecą te kamyczki! Co to za jedne być mogą? Co on gadał? — Śpij, maluśki, zamknij ślipka mocno!
Dziecko zakrywa oczy rączkami.
Jeszcze mocniej! Leż tak cichutko! Bo cię coś weźmie...
śpiewa
Dzieweczko, dzieweczko,
Zawrzyj okieneczko,
Idzie z lasu Cygan,
Porwie cię na wygon.