MARIA
zastraszona
Co ci to, Franku? Zbzikowałeś!
WOYZECK
Grzech, tak opuchły i wzdęty — to musiałoby tak śmierdzieć, że wszystkie aniołki wykurzyłoby do nieba! Ale ty, Maryś, masz czerwone wargi! czerwone wargi i żadnego wrzodu na nich? Jesteś piękna — jak grzech. Ale czy to grzech śmiertelny może być piękny?
MARIA
Franek, bredzisz!
WOYZECK
Czort! Tu on stał? Tak? tak?