Dalejże w jary, dalej w dąbrowy,
Strzeleckie serce radują łowy!
Hop, hop! Z tropu w trop! Hop, hop!
Woyzeck staje przy oknie, zaziera do środka. Maria i Tamburmajor przesuwają się w tańcu obok niego, nie dostrzegając go.
WOYZECK
On! Ona! Diabli!
MARIA
mijając go w tańcu
Mocniej! Mocniej!