Dyplomatycznym treść tajemna mieści?

Proście, niech markiz Londonderry powie

Orację; z mowy, co jak liść szeleści

Skłębiony, z dźwięków próżnych jak pustkowie,

Których lud słucha, choć nie pojmie treści,

Może wyłuska kto mądry niemądrą

Łupinę i z niej marne wyjmie jądro...

L

Lecz sądzę, że się wytłumaczę gładko,

Choć nie wykradnę głosu tej gadzinie,