LXVII

On spojrzał w górę, a z góry carowa

I rozkochali się; ona w tej twarzy,

W tym wdzięku i w tym „czymś”. — Kupidynowa

Czara z miejsca cię, jak ogień, rozparzy

I rychlej po niej zawróci się głowa

Niż po butelce najtęższych aliaży566.

Wiadomo: oczu rozkochanych dwoje

Prócz łez wysuszą wszystkie życia zdroje. —

LXVIII