Ciągnęły pojazd, co woził carową

Do Krymu, niby Ifigenię589 drugą.

Teraz nim jechał don Juan z papugą,

L

Buldogiem, małpą, kotką i z kociaki.

Byli to wierni jego towarzysze,

Nie wiem, czym mi to wytłumaczy jaki

Mędrzec i czemu tę skłonność przypisze

Do szpetnej małpy i podłej sobaki.

Panna, co sobie sześć krzyżyków pisze,