Dość, że inwentarz ów z matek na córy,

A z córek zasię przechodzi na wnuki,

I wciąż westalek666 płyną nowe toury,

A każda strojna i świeża, i chybka,

I każda w mitrze, a spragniona czepka.

LIV

— Więc do właściwej przystąpię roboty;

Rzecz dziwna (zwyczaj ten dziś się rozszerzył),

Żem nie rozpoczął od pierwszej aż do tej

Pieśni właściwie jeszcze, com zamierzył.