I w serca raczej ukradkiem się wszywa,
A nie, jak w wojnie, szturmem bierze grody.
Lecz wziąwszy — robi z przyjaciela wroga
I trzyma się w nim jak wierna załoga.
LXXV
Nie stąpa ona beduińskich koni
Krokiem ani jak hiszpańska dziewczyna;
Nie ma w jej oku pobłysków Auzonii671
Ni Paryżanek strojem przypomina;
W głosie, choć słodkim, brawura nie dzwoni