Odkrytą mir się nie zachwiał w rodzinie,

A skandal ludzie źli zaraz rozchwycą!

Więc was zostawiam atmosferze mglistej,

Póki nie znajdę gdzieś ulicy — czystej.

XXVII

Znam wprawdzie jedną czystą, gdzie spojrzenie

Skromne nie dozna przenigdy obrazy;

Ale mam swoje w tym powody, że nie

Naruszę cieniów tej świętej oazy.

Przeto ulicy, placu nie wymienię,