Najstarsi stare w bibliotece księgi

Węszyli, pod sąd malowidła brali,

Przechadzali się w parku dla mitręgi

I nad cieplarnią się zastanawiali,

Na skromnych szkapkach zataczali kręgi

W dziedzińcu; inni gazety czytali

Albo, z suchymi patrząc w zegar usty,

Czekali sześciokrzyżykowi — szóstej.

CIII

Nikt nie był gêné708, aż zegar do stoła